Blog

 

Listopad i grudzień w Malinowej Kuźni

Listopad i grudzień w Malinowej Kuźni

Wakacje nam powoli dobiegły końca. Wrzesień to czas jesiennych porządków i odpoczynku po pracowitym sezonie. Jak na pierwszy rok było dobrze. Goście wyjeżdżali zadowoleni i wypoczęci. Poznaliśmy wielu wspaniałych ludzi. Mieliśmy już pierwszy powrót (gorące uściski dla...

Co u nas nowego?

Co u nas nowego?

Sezon w pełni, a za oknem pada deszcz. Nawet to poniekąd ciekawe zjawisko, po wielu dniach upałów, słońca i wszędobylskiej suszy marznąć na deszczu. Temperatura zjechała do 14 stopni. Ale już jutro świat ma wrócić na swoje normalne tory i ponownie ma wyjść słońce, a...

Jak to jest mieć pełną chatę?

Jak to jest mieć pełną chatę?

Fajnie jest być sold out. Rozmawiałem wczoraj z kuzynem, który powiedział mi, że cały czas czeka na swój pierwszy koncert sold out. My też tego zaszczytu jeszcze nie dostąpiliśmy. Raz udała się ta sztuka ze spektaklem dla dzieci (a może nawet kilkukrotnie)....

Ja nie jestem zmienna, ja po prostu lubię zmiany

Ja nie jestem zmienna, ja po prostu lubię zmiany

Lubię zmiany, które mają sens, nie są obsesją, fanaberią, przypadkowym uniesieniem. Lubię zmiany, które są dla mnie wędrówką za tym czego pragnie moje serce. Lubię zmiany, które kiełkują, są w procesie, niosą wiele strat i zysków. Wychowałam się chyba w najmniejszej...

Rok we Włodzicach

Rok we Włodzicach

Odkąd przenieśliśmy się na wieś minął już rok. Ależ to zleciało. Według niektórych znajomych z Warszawy po roku mieliśmy wracać do miasta. Przepowiednia ta nie sprawdziła się, choć nie ukrywam, że były momenty, kiedy zaczynaliśmy się nad tym zastanawiać. Na szczęście...

Malinowa Kuźnia, czyli miejsce spotkań

Malinowa Kuźnia, czyli miejsce spotkań

Nareszcie!!! Malinowa Kuźnia otworzyła się na gości. Na razie dostępne mamy dwa pokoje, ale już planujemy przygotowanie trzeciego. To już kwestia co najwyżej dwóch tygodni. Oficjalnie otwarci jesteśmy już od początku maja, ale jeszcze cały czas odbywają się prace...

Wpis o wojnie cz. 2

Wpis o wojnie cz. 2

W życiu bym nie pomyślał, jak ciężko będzie pożegnać się z kimś kogo zna się zaledwie trzy tygodnie. Dzień, kiedy zawieźliśmy dziewczyny do Łodzi, gdzie Lena znalazła pracę zapamiętamy na zawsze. Z jednej strony smutek i obawa czy dziewczyny sobie poradzą, z drugiej...

Wpis o wojnie cz. 1

Wpis o wojnie cz. 1

24 lutego, godzina 5.00, Charków Ciszę poranka przerywają pierwsze strzały. Olena z przerażeniem budzi się w swoim mieszkaniu. Obok leży jej mąż Aleksander. On również już nie śpi. Jeszcze kilka dni temu przekonywali znajomych, że wojny nie będzie. Mylili się. Huk...

Moja Babcia była vintage

Moja Babcia była vintage

Pamiętam, że byłam w kościele: bordowe oczko na złotym pierścionku i igła z nitką. To mi się dzisiaj przyśniło, a wraz z tymi obrazami przypomniałam sobie, że moja Babka szyła. Szyć lubiła, wręcz szycie jej życie ratowało, bo gdy uciekła z niewoli niemieckiej i...